Inne tajemnicze monstrum spotkali podczas wyprawy w roku 1932 po rzece Mainyu przyrodnik Ivan T.Sanderson i mysliwy Gerald Russel. Ich dwie lodzie wplynely do ciemnego kanionu. Kiedy byli w polowie drogi, z jednej z jaskin dobiegl przerazajacy ryk. Wioslujacy lodziami murzyni rzucili sie przerazeni na dno lodzi. W wydanej pozniej ksiazce "Wiecej rzeczy" Sanderson pisal:
- Jaskinia, z ktorej dobiegal straszliwy halas, znajdowala sie na poziomie rzeki i wypelniona byla woda. W chwili, gdy znalezlismy sie u wejscia, cos unioslo sie gwaltownie z wody i zarz opadlo z powrotem. To cos bylo czarna i lsniaca glowa, podobna do foczej, lecz bardziej splaszczona. Byla wielkosci hipopotama - mam tu na mysli glowe. Oddalilismy sie od jaskini z predkoscia, ktora moglaby nam przyniesc medal olimpijski, a Ben i Bassai (murzynscy przewodnicy - MDR) nie podniesli sie dopoki nie wyplynelismy na jezioro, nad ktorym byl nasz oboz.
Indygowani pozniej murzyni twierdzili, ze wyprawa napotkala Mkoo, znanego im doskonale, straszliwego zwierza, choc nie jedzacego miesa, tylko zielenine. Podobno zylo ich w okolicy wiele. Przerazaly murzynow swa sila, rykiem i wielkoscia. Co to bylo, trudno powiedziec. Byc moze mastodonsaur, najwiekszy przedstawiciel plazow, ktorego plaski leb mial 1,2 m dlugosci. Zyl w triasie, a jego szczatki odkryto m.in. w Indiach.
Najnowsze czasy nie przynosza takich rewelacji. Wspolczesne pojazdy, wodne, latajace i jezdzace, z pewnoscia nie tylko strasza zwykle zwierzeta, ale i te niezwykle. Stad jesli juz dochodzi do spotkan, to czesciej w wodach morz i oceanow.
W 1964 roku podroznik i fotografik Robert Le Serrec przezyl przygode, o jakiej inni tylko snia. Napotkal weza morskiego, ktorego nauka nie uznaje, a istnieje w wielu opowiesciach marynarskich. Bylo to w Australii w okolicach wyspy Hook Island, w czasie wakacji, na ktore wybral sie z zona Raymonde, trojka dzieci i przyjacielem, mlodym nurkiem Henkiem de Jongiem.

Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?

Komentarze

Aktualnie 0 komentarzy.

Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!

Zostaw komentarz